Wspomnienia Profesor Fikus o Profesorze Samsonowiczu

Prof. Henryk Samsonowicz towarzyszył Festiwalowi od początku. Przez rok był członkiem Rady Programowej.

Kilka razy brał udział w naszych debatach i spotkaniach. Niezapomniana była rozmowa z Profesorem Tazbirem - dwóch wybitnych historyków, pokazujących jak można się różnić i zgadzać w ocenie takiego samego faktu historycznego.

Pamiętam Go także z anegdotycznego zdarzenia. W Sali Mickiewicza oczekiwaliśmy na spotkanie z Prof. Modzelewskim, poświęcone ….nie pamiętam tematu, ale na pewno historii średniowiecza. Prelegent się spóźniał z niewiadomego powodu i prowadzący, Prof. Węgleński zaprosił na podium Samsonowicza, który powiedział: mogę sobie wyobrazić co prof. Modzelewski nam opowie, więc sam spróbuję. Gdy po 10 minutach pojawił się ("usprawiedliwiony") prelegent, przeprosił i zaczął wykład. A był on zupełnie odmienny od tekstu Samsonowicza....Ale wyobraźcie sobie siebie w takiej sytuacji! Prof. Samsonowicz był po prostu WIELKI.

Pamiętam też wykład w stanie wojennym na Wydziale Fizyki, Profesor był wtedy Rektorem UW. Wpuszczali nas po wstępnej rewizji. Temat: czy historia porusza się po okręgu czy do przodu. Widownia usilnie chciała ten temat uwspółcześnić. Po pierwszych odpowiedziach sam Profesor zorientował się, że sytuacja staje się napięta i zrezygnował z dalszej "dyskusji". A co myślał o pytaniu tytułowym - nie pamiętam. Chyba był zwolennikiem spirali, nie okręgu.