Życie i dzieło bł. Elżbiety Róży Czackiej inspiracją dla dzisiejszego człowieka
Mają oczy a nie widzą - to stwierdzenie odnosi się do ludzi, którzy mimo pełnej sprawności narządu wzroku nie dostrzegają tego, co powinni – także drugiego człowieka, nawet jeśli potrzebuje on ich pomocy. Ta biblijna fraza (m.in. Ps 115, Ps 135) oznacza brak duchowego zrozumienia, zatwardziałość serca lub ignorowanie oczywistej prawdy mimo posiadania fizycznej zdolności widzenia. Ten swoisty paradoks pasuje do naszych czasów, w których człowiek pozostaje samotny mimo tysięcy znajomych i obserwujących w mediach społecznościowych, kupuje dużo i ciągle czegoś mu brak, a dążąc do wolności popada w coraz większe zniewolenia. Czasów, w których warto… zamknąć oczy, by dostrzec to, co naprawdę ważne. Oczy bł. Elżbiety Róży Czackiej nie były zamknięte z wyboru. Można jednak stwierdzić, że dopiero po utracie wzroku spowodowanym upadkiem z konia młoda szlachcianka zdała sobie sprawę z tego, co jest naprawdę ważne. „Niewidoma matka niewidomych”, jak powiedział o niej kard. S. Wyszyński, nie mogąc patrzeć oczami zaczęła widzieć sercem. To pozwoliło jej widzieć więcej, głębiej… Bł. Elżbieta Róża Czacka jest jedną z patronek roku 2026. Jednocześnie jej dzieło życia, czyli ośrodek dla ociemniałych w Laskach ma charakter ponadczasowy jako wielkie dzieło miłosierdzia, pokory oraz mocy, która w słabości się doskonali. Uczniowie podejmą refleksję nad życiem i działalnością bł. Elżbiety Róży Czackiej jako inspiracją dla dzisiejszego człowieka, któremu "oczy serca" mogą pomóc we właściwym zbudowaniu hierarchii wartości.
Kampus Dewajtis, nowy budynek


